Młóto browarniane dla loch. Jak skarmiać lochy młótem

Młóto dla loch

Młóto browarniane może być istotnym źródłem włókna dla loch prośnych i karmiących. Mają one na nie wysokie zapotrzebowanie. Przy skarmianiu macior należy jednak pamiętać o kilku ważnych rzeczach. Jakich dokładnie? Sprawdźmy!

Młóto dla loch

Młóto browarniane otrzymuje się jako efekt uboczny przy produkcji piwa. Na pierwszy rzut oka przypomina ono wilgotną śrutę. Zazwyczaj lochy skarmia się młótem suszonym lub kiszonym, gdyż świeże nadaje się do podania przez zaledwie kilka dni. Mimo suszenia młóto pozostaje nadal bogate w białko, włókno i tłuszcz. Dodawanie młóta browarnianego do paszy sypkiej  znacząco wspiera dostarczaniu lochom cennych składników pokarmowych. Ma najbardziej wyraźny efekt w przypadku macior niskoprośnych. W pierwszych trzech miesiącach ciąży potrzebują one paszy z włóknem, ale o niskiej koncentracji energii. To właśnie zapewnia im młóto browarniane, dodatkowo dostarczając im białko. Paszę powinno się uzupełnić do tego aminokwasami egzogennymi, aby zaspokajała wszystkie wymagania ciężarnych loch.

Odpowiednie dawkowanie młóta

Ilość podawanego w paszy młóta powinna być uzależniona od reszty składu mieszanki paszowej. Przede wszystkim należy wziąć pod uwagę inne komponenty bogate we włókno. Dawka powinna być mniejsza, jeśli w paszy znajdują się nasiona owsa albo śruta rzepakowa. Zawsze należy pamiętać o tym, że lochy karmiące potrzebują wiele energii. Dlatego w przypadku skarmiania tej grupy warto paszę dodatkowo poddać natłuszczaniu. Młóto browarniane z powodzeniem może zastępować otręby, właśnie przez wysoką zawartość włókna. To jednak nie wszystko. Młóto jest dla trzody zdrowsze i bezpieczniejsze. W otrębach często można znaleźć monotoksyny, których regularne spożywanie fatalnie odbija się na kondycji i zdrowiu zwierząt w dłuższej perspektywie.