Kiedy najlepiej jest kupować młóto browarniane dla bydła

krowy

Młóto browarniane było przez jakiś czas zapomniane, jednak od kilku lat wraca do łask hodowców bydła. Sprzedaż wysłodzin staje się z roku na rok coraz popularniejsza. Nic w tym dziwnego – młóto browarniane pozytywnie wpływa na pobór paszy i jakość dostarczanego mleka. Najlepsi hodowcy twierdzą, że bez dobrego młóta nie ma dobrego mleka. Hodowcy zadają sobie jednak pytanie: kiedy najlepiej kupować wysłodziny? Świeże należy jak najszybciej zużyć, czy warto więc zamawiać ich spore ilości?

Sezon na młóto

70% całej produkcji młóta w Polsce ma miejsce wiosną i latem. Jak łatwo się mona domyślić, wtedy tez ceny tego produktu są najniższe. Pozostałe 30% produkowane jest przez pozostałe pory roku. Na rynku wysłodzin więc brakuje, a co za tym idzie – osiągają one wyższe ceny. Jednak sama cena nie jest największą zmorą hodowców bydła. Gdy młóta na rynku jest mało, w prawo pierwokupu od dużych dostawców mają zawsze tzw. stali klienci, w związku z czym zwykły hodowca może mieć problem, aby w ogóle je gdzieś nabyć. Dlatego też najlepszą porą na zakup młóta jest sezon wiosenno-letni. Ponieważ świeże młóto szybko się psuje, hodowcom nie pozostaje nic innego jak je zakisić lub kupić młóto suszone, aby mogło być przechowywane w zapasie.

Przechowywanie

Suszone młóto może być przechowywane np. w silosach. Dzięki obniżeniu zawartości wody do 13% nie ma ryzyka, że zalęgną się w nim pleśnie i zagrzybienia. Hodowcy, którzy zdecydują się na zakiszenie młóta przeważnie robią to w tzw. rękawach. Do wysłodzin dodają suche wysłodki i otręby, aby finalny produkt był suchszy. Jeszcze inni z kolei decydują się na kiszenie w pryzmach i silosach poziomych. Bardzo efektywne jest kiszenie młóta w belach cylindrycznych. Kiszone w ten sposób prawie nie traci swoich właściwości odżywczych. Dobrze zakiszone młóto może być przechowywane kilka miesięcy zachowując większość składników odżywczych, dlatego też lepiej jest trzymać je w zapasie, niż w zimie borykać się z problemem zakupu.